Stanowiska polityków





Piotr Uszok
były prezydent Katowic



Radny Tomasz Godziek zapytał o sprawę reklam. Czy poza kodeksem dobrych praktyk, miasto planuje kolejne działania, czy też czekamy na rozwiązania ustawowe. Problem jest coraz większy. Grupa społeczników chciałaby działać w tej sprawie, mają oni pewne pomysły i chcieliby pomóc w rozwiązaniu problemu. 

Prezydent Piotr Uszok stwierdził, że rozwiązanie jest proste, można obciążyć nieruchomość dodatkowym podatkiem od nieruchomości, proporcjonalnym do powierzchni reklamowej. Oczekujemy jednak na ustawowe uregulowania.

Źródło: http://bip.um.katowice.pl/dokumenty/2014/2/17/1393486923.pdf










Arkadiusz Godlewski
były wiceprezydent Katowic


Ten rok jest rokiem rocznic. Za nami już ważne rocznice podpisania porozumień okrągłego stołu i 15 lat naszej obecności w NATO. Przed nami oprócz 10 rocznicy obecności w UE najważniejsza z rocznic - 25 lat wolności, którą odzyskaliśmy w wyniku bezkrwawej rewolucji solidarności po wyborach 4 czerwca 1989 roku.

Te dwadzieścia pięć lat wolności, to czas budowania wolnej ojczyzny, wolnych demokratycznych instytucji Państwa i wolności obywateli jako jednostek i tworzonych przez nich instytucji prywatnych - firm, organizacji pozarządowych i prywatnych instytucji. Z dzisiejszej perspektywy możemy śmiało powiedzieć że nam jako Polsce się udało i równocześnie, że nie mieliśmy innego wyjścia jak odbudowywać wolną Polskę na ideałach liberalnej wolności jednostki, indywidualnej kreatywności i swobodzie działania. Po prostu na inny bardziej wspólnotowy projekt rewolucji wówczas naszego Państwa nie było stać.  Ale też dziś musimy przyznać, że po 25 latach liberalnych przemian jesteśmy w takim miejscu, że potrzebna jest głęboka refleksja jak pogodzić wymogi indywidualizmu i prywatnego sukcesu z potrzebą solidarności międzyludzkiej, równego traktowania praw jednostek i poszczególnych grup społecznych czy potrzeby większej umiejętności kooperacji. 

W tym kontekście trzeba też przyznać, że minione ćwierćwiecze, ten czas koncentracji na indywidualnym sukcesie to równocześnie czas skrajnej koncentracji na przestrzeni prywatnej, czy to przestrzeni prywatnej jednostki, jego mieszkaniu, domu, warsztatu pracy czy też przestrzeni prywatnej korporacji lub innej organizacji. Przy równoczesnym marginalizowaniu roli i znaczenia dla przestrzeni publicznej, jako przestrzeni wspólnej a nie indywidualnej. Nie należącej do nikogo a należącej do wszystkich. 

To jedna ze spraw, w których ostatnie ćwierć wieku to czas stracony i w wielu miejscach nie do odzyskania. To równocześnie jedno z największych wyzwań stojących przed nami. Jak nauczyć ludzi i instytucje prywatne i publiczne szacunku dla znaczenia przestrzeni publicznej w życiu społeczności sąsiedzkiej, miasta, regionu czy Państwa. To jedno z największych wyzwań o charakterze obywatelskim. Test na to czy jesteśmy zbiorem indywidualnych konsumentów czy też wolnymi obywatelami. Katalog spraw do załatwienia w porządkowaniu i na nowo meblowaniu przestrzeni publicznej jest długi i w moim przekonaniu otwarty ale najważniejsze sprawy to:

    1. przyjęcie za dogmat, że podstawowym użytkownikiem przestrzeni publicznej jest człowiek  jako członek zbiorowości i wszelkie działania w tej przestrzeni muszą być podporządkowane jego potrzebom. Definiując te potrzeby w oczywistej kontrze wobec potrzeb indywidualnych takich jak np. potrzeba dotarcia do każdego punktu swoim prywatnym samochodem.
    2. zdefiniowanie akceptowalnych form treści prywatnych w przestrzeni publicznej jak reklama, szyld, ogłoszenie i reguł na jakich mogą się znajdować w przestrzeni miasta,
    3. odpowiedzialność za strefy graniczne przestrzeni publicznej i prywatnej - dzisiejsze rozwiązania powodują, że ten pas graniczny jest polem przerzucania się odpowiedzialnością i w efekcie jest obszarem braku gospodarza,
    4. zdefiniowanie potrzeb różnego typu powodujących potrzebę kształtowania różnych form przestrzeni publicznych takich jak ulica, plac, skwer, park.
    5. przyjęcie, że każda nowa aktywność musi pozostać neutralna dla środowiska naturalnego wobec stanu gdyby tej aktywności nie podjęto.

Jako zarządzający jedną z najbardziej wartościowych przestrzeni publicznych w naszej aglomeracji, na co dzień stykam się z powszechnym brakiem zrozumienia i wiedzy na temat roli jaką pełnią przestrzenie publiczne dla jakości naszego życia. Jak ważne jest dobre ich zaprojektowanie, użytkowanie by ludzie chcieli się w takich miejscach gromadzić i spędzać swój czas. Dlatego, gorąco kibicuję wszystkim, którzy podobnie jak mój zespół podejmują wysiłki na rzecz zmiany stanu naszej przestrzeni wspólnej bo od tego w dużej mierze zależy czy za 21 lat będzie nas w naszym regionie pół miliona mniej czy też odwrócimy ten trend.